Wywiad z trenerem Stanisławem Zawarskim

Wywiad ze Stanisławem Zawarskim (jednym z naszych trenerów), w którym opowiada m.in. o tym dlaczego pływanie jako jednostka treningowa powinno na stałe zagościć w planie przygotowań zawodnika do walki.

Oprócz tego dowiecie się także, co o treningach mówią nasi podopieczni tj. Łukasz „Juras” Jurkowski oraz Marcin Tybura ??????

Wywiad przeprowadził człowiek, który na co dzień prowadzi bloga na temat sportów walki oraz zajmuje się sferą mentalną u fighterów. Zachęcamy do lektury i odwiedzania co jakiś czas bloga Mariusza. Enjoy ?

 MARIUSZ NIKODEM VS STANISŁAW ZAWARSKI


W skrócie o moim gościu – trener w Swim’n’fight.



Co możesz powiedzieć o projekcie Swim’n’fight? Skąd pomysł?


Pomysł wziął się stąd, że wielu zawodników nie tylko sportów walki, nie docenia środowiska wodnego, które jako jedyne środowisko odciąża aparat kostno-stawowy.


Jesteśmy alternatywą dla osób, które chcą w okresie bazowego budowania wytrzymałości tlenowej skupić się na inne formie jej budowy niż bieganiu, które notabene obciąża dość mocno stawy. Chcemy wyjść na przeciw osobą, które są podatne na kontuzje i urazy.


Na początku trzeba powiedzieć o bazie tlenowej, bo jest to najlepszy sposób budowania tej bazy. Są oczywiście rowery, bieganie, wiosłowanie, a my staramy się robić to poprzez odpowiednie ćwiczenia w wodzie. Oprócz tego jesteśmy też dla osób, które chcą skupić się na pracy oddechowej. Po to aby aktywować bardziej mięśnie przepony czy mięśnie przy żebrowe. Zauważyliśmy z kolegą Wojtkiem, że jest to często zaniedbywany element podczas walki i podczas odpoczynku między rundami.


W momencie kiedy zawodnik jest po ciężkim okresie startowym, po walce, wówczas staramy się wprowadzić dużo ćwiczeń zmniejszających tonus mięśniowy. Wykonujemy ćwiczenia relaksacyjne.


Ważny temat poruszyłeś – kontrola oddechu. Z mojego punktu widzenia jest on istotny jeżeli chodzi o redukcje stresu, poprzez ćwiczenia oddechowe. Powiedz mi jak łączycie ten sposób ćwiczeń z normalnym przygotowaniem zawodników do walki?


Mogę powiedzieć o tym na żywym przykładzie zawodników, z którymi aktualnie współpracujemy. Jest to Marian Ziółkowski, Mateusz Piskorz, Damian Majewski, Damian Janikowski, Łukasz „Juras” Jurkowski, Jan Blachowicz,Daniel Omielańczuk, Marcin Tybura, czyli czołówka nie tylko Polska, ale i światowa. Jesteśmy w ścisłym kontakcie z ich head coachem Piotrem Jeleniewskim, który zapoznał nas z ich poszczególnymi mezocyklami podczas przygotowania do walki i oczywiście w odpowiednim momencie to pływanie odrzucimy, gdy zawodnik będzie potrzebował skupić się na innych ćwiczeniach. Przez to, że woda jest 700 razy gęstrza niż powietrze, dlatego w odpowiednim momencie należy zniwelować do minimum trening na basenie, aby woda w okresie łapania przez zawodników szybkości i świeżości nie spowodowała u niego spowolnienia tych wszystkich wypracowanych akcji. 


Bardzo ważna rola jest po stronie trenera prowadzącego, który musi to wszystko na bieżąco analizować i kontrolować, aby w odpowiednim momencie zmienić rodzaj treningu.


Macie już mierzalne dowody na to, że ten sposób pracy faktycznie przynosi efekty?


Tak, stale jesteśmy we współpracy z Piotrem Jeleniewskim, z którym sprawdzamy tętno, zakresy energetyczne, przesuwanie krzywych mleczanowych. Staramy się na bieżąco monitorować danego zawodnika. Moim zdaniem najważniejsze jest subiektywne odczucie zawodnika. Jak on realizuje później zadania techniczne, zadania na macie, zadania w klinczu czy siłę zapaśniczą. To głównie bierzemy pod uwagę. Ważne jest jego samopoczucie po treningu.


Mamy bardzo fajny pozytywny odzew do tej pory. Ostatnio nasz ciężki – Marcin Tybura walczył w oktagonie i jego trener stwierdził, że osiągnął swoją życiową jak do tej pory formę. Mamy nadzieję, że też dołożyliśmy do tego cegiełkę.


Jak wygląda cykl współpracy z Wami?


Jest tu podejście indywidualne. Na samym początku oceniamy na jakim jesteś etapie. Można to bardzo łatwo zweryfikować przez proste ćwiczenia. Musimy zbadać czy masz już zbudowaną bazę tlenową czy jesteś dopiero w początkowej fazie. Jest to mocno indywidualna kwestia. Staramy się później po takim treningu analizować i ustalamy jak z danym zawodnikiem powinniśmy trenować. Ile razy w tygodniu, na co kłaść nacisk, czy zawodnik jest po kontuzji itd.


Ok, bardzo dziękuję Ci za rozmowę.


Ja również dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *